Podsumownie roku 2016

collage

Wszyscy narzekają na 2016 i zarzucają mu najgorsze. Dopiero gdzieś w okolicach września po powrocie do rzeczywistości zaczęło powoli i do mnie docierać, że świat nie jest wcale takim fajnym miejscem. Jednak pierwsze 8 miesięcy tego roku były dla mnie spełnieniem największego i długo oczekiwanego marzenia o podróży po Ameryce Południowej. Był czasem oderwania się od rzeczywistości i zalewu nieoptymistycznych wiadomości. Czy ta podróż była tym co sobie wcześniej wymarzyłam? Nie! Była ona kompletnie inna od moich wyobrażeń, ale chyba właśnie o to chodzi, bo przecież gdyby obrazy z mojej głowy równały się rzeczywistości, to podróżowanie nie miałoby najmniejszego sensu. W dużym skrócie było tak:

Continue reading “Podsumownie roku 2016”

Death Road – zjazd najniebezpieczniejszą drogą świata

P1230163

Słynna Death Road, czyli droga śmierci, prowadzi z najwyżej położonej na świecie stolicy, La Paz, do niewielkiej miejscowości Coroico w tropikalnych lasach u podnóża gór. Nie bez kozery droga została nazwana Drogą Śmierci. Zanim została zamknięta dla ogólnego ruchu drogowego, za jej krawędzią znikało rocznie 26 pojazdów i 200 do 300 osób. W 2006 roku oddano do użytku nową drogą. Od tego czasu Droga Śmierci służy jako atrakcja turystyczna, a głównym środkiem transportu stały się na niej rowery, chociaż zdarzają się też samochody, głównie taksówki z turystami.

Continue reading “Death Road – zjazd najniebezpieczniejszą drogą świata”

Mennica w Potosi

IMG_1190

Poza górą, która wznosi się nad miastem, mennica jest według mnie drugą najważniejszą atrakacją turystyczną w Potosi. To właśnie tutaj trafiało srebro wydobyte  z tutejszych kopalni, zanim wyruszyło w długą podróż do Hiszpanii i reszty świata. Pierwsza mennica w Potosi została wybudowana przy rynku w 1574 roku, z biegiem lat produkcja monet wzrosła do tego stopnia, że trzeba było wybudować nowy, znacznie większy budynek, który oddano do użytku w 1759. To właśnie w tym budynku znajduje się dzisiaj muzeum z pokaźną kolekcją monet, oraz inscenizacjami przedstawiającymi pracę w tym miejscu od czasów kolonialnego niewolnictwa, przez epokę maszyny parowej aż po wynalezienie elektryczności.

Continue reading “Mennica w Potosi”

Dia del Mar i orkiestry dęte w Uyuni

IMG_0740

Podczas naszego pobytu w Uyuni każdego dnia w mieście było slychac próby orkierst dętych, a wieczorami gdzieś w mieście odbywał się koncert. Naszego ostatniego wieczora, kiedy wyszliśmy na poszukiwanie czegoś do zjedzenia, po całym mieście maszerowały liczne orkiestry dęte a za nimi reprezentacje szkół, różnych organizacji oraz wojska.

Continue reading “Dia del Mar i orkiestry dęte w Uyuni”

Północna Argentyna część 3 – Tilcara, Purmamarca, Humahuaca

IMG_0513

Z Cafayate pojechaliśmy do Salty. Kiedy nasz autobus dojechał na przedmieścia miasta, stwierdziliśmy że nie jesteśmy na to gotowi i że chcemy z powrotem do łona natury. Jednogłośnie postanowiliśmy wsiąść do następnego autobusu jadącego do małego miasteczka na północy, które na chybił trafił wyrbraliśmy z mapy.

Continue reading “Północna Argentyna część 3 – Tilcara, Purmamarca, Humahuaca”

Północna Argentyna – Tafi del Valle

IMG_0338

Trzy tygodnie temu północna Argentyna była dla nas białą plamą na mapie, do tego stopnia, że nie wiedzieliśmy, że na zachód od Paragwaju w Argentynie coś istnieje. Dzięki Maji, która podczas naszego pobytu w Buenos Aires powiedziała nam, żebyśmy koniecznie pojechali do północnej Argentyny, odkryliśmy nowy, niezwykły region. A co w tym wszystkim najlepsze, to to że wyruszliśmy tam bez żadnych oczekiwań. Naszym pierwszym przystankiem w tej części Argentyny było Tafi del Valle.

Continue reading “Północna Argentyna – Tafi del Valle”

Na paragwajskiej granicy

IMG_0382

Po mojej samotnej wizycie po brazylijskiej stronie Iguazu Falls, ruszyliśmy w podróż do Paragwaju. Jeszcze rano na dworcu autobusowym zapytałam, czy autobus przypadkiem nie przejeżdża prze terytorium Brazylii, bo w tym przypadku Jason mógł by mieć problem. Pani jednak zapewniła mnie, że autobus jedzie z Argentyny prosto do Paragwaju, więc Jason nie potrzebuje wizy brazylijskiej.

Continue reading “Na paragwajskiej granicy”