Posted in Kanada, Po polsku

Kanadyjski dla początkujących

dscn5749

Chociaż kanadyjska wersja angielskiego jest podobna do wersji amerykańskiej, nawet po 6 miesiącach mieszkania w Stanach, zajęło mi trochę czasu zanim osłuchałam się z kanadyjskim akcentem. Kanadyjczycy uwielbiają używać regionalizmów, czyli wyrazów i zwrotów typowych tylko dla ich kraju, a bywa też że ograniczających się do poszczególnych prowincji. Sprawę urozmaica francuski, który obok angielskiego jest językiem urzędowym Kanady. Oba języki, pomimo politycznych waśni, lubią od siebie zapożyczać wyrazy i uzupełniać swoje ewentualne braki, szczególnie widoczne jest to w Montrealu. O kanadyjskiej wersji francuskiego postaram się napisać więcej w osobnym wpisie. Poza oficjalnymi językami, do tej mieszanki, dochodzą jeszcze słowa z rdzenych języków Ameryki Północnej, jak choćby międzynarodowej sławy kajak (ang. kayak), pochodzący z języków inuickich, czyli od mieszkańców zamieszkujących arktykę. Przyswojenie kilku słów z tego galimatiasu kulturowego może okazać się pomocne, zwłaszcza jeżli planujecie wyjazd na wielką, białą północ.

Timmies, czyli Tim Hortons popularna sieć coffee shopów w Kanadzie. Kanadyjczycy uwielbiają swoje double double, czyli kawę z podwójnym mlekiem i cukrem. Wieść miejska niesie, że najbardziej przepustowy Tim Hortons w całej Kanadzie znajduje się … uwaga, uwaga… w Yellowknife. Jeden z tamtejszych pracowników przejawia nadprzyrodzone zdolności w szybkości przyrządzania napojów i kanapek. Jest on jednym z punktów programu dla lokalnych couchsurfingowców, którzy zabierają tam swoich gości.

Loonie and Toonie to określenia na kanadyjskie monety jedno i dwudolarowe. Loon to po polsku nur wodny, czyli ptak bardzo podobny do kaczki, wydający ciekawe, gardłowe odgłosy. Jest on bardzo powszechny w Kanadzie. Toonie to połączenie słów two i loonie.

Mickey to mała, 375-mililitrowa butelka mocnego alkoholu, czyli kanadyjski odpowiednik polskiej małpki. Zostając przy tematyce alkoholowej, two four, to duża zgrzewka (w tym przypadku karton) piwa z 24 butelkami. Dodatkowo 24 maja w Kanadzie to Victoria’s Day, znany też jako May two four, z tej okazji Kanadyjczycy mają wolny poniedziałek. Długi majowy weekend jest doskonałą okazją do wypadu za miasto i picia dużej ilości piwa, najlepiej prosto z dużych kartonów two four.

Mountie i RCMP (Royal Canadian Mounted Police), czyli w polskim tłumaczeniu Kanadyjska Królewska Policja Konna. To ten słynny żandarm w czerwonym mundurze na koniu z typowo kanadyjskiej pocztówki, albo dla tych, co jeszcze pamiętają z serialu „Na południe”. Niestety będę musiała Was trochę rozczarować. Na co dzień policjanci RCMP ubierają zwykłe uniformy i żadna z jednostek policji nie używa już koni. Dzisiaj słynne czerwone marynarki i kapelusze są zarezerwowane na specjalne okazje oraz the Musical Ride, czyli pokazy, podczas których mounties prezentują swoje zdolności jeździeckie.

Depanneur albo w krótkiej wersji dep. To francuskie słówko, bardzo popularne w Quebecu, którego często używa także anglojęzycza część tej prowincji. Wyraz ten oznacza sklep na rogu, jest to kanadyjski odpowiednik osiedlowego spożywczaka z produktami pierwszej potrzeby.

Tabarnac to chyba najbardziej popularne przekleństwo w kanadyjskiej wersji francuskiego, czyli w quebecois. W dosłownym tłumaczeniu na polski oznacza tabernakulum, czyli miejsce do przechowywania komunii świętej w kościele katolickim. Quebecois lubują się w używaniu religijnego nazewnictwa do przekliniania. Jeżeli więc prowadząc samochód w Montrealu usłyszycie: Hostie de calice de tabarnac (Hostia z kielicha z tabernaklum), to nie znaczy że przez Was ktoś się spóźnił na rozdanie komunii w kościele, tylko że Wam ostro nawrzucał. Swoją drogą jeżeli planujecie jeździć samochodem po Montrealu, to warto nauczyć się kilku przekleństw.

Hoser to kanadyjski odpowiednik loser’a, czyli w tłumaczeniu na polski kogoś kto jest nieudacznikiem albo przegranym. Słowo pochodzi z kanadyjskiej tradycji w której po meczu hokeja, przegrana drużyna musiała zlać lodowisko wodą ze szlaucha (hose).

Touque czyli czapka, a najlepiej czapka z dużym pomponem. Jako, że w Kanadzie czapki nosi przez dużą część roku, to ma sens że Kanadyjczycy używają własnego określenia na ciepłe okrycie głowy.

Mahsi Cho często można usłyszeć na ulicach Yellowknife i oznacza ono “dziekuję bardzo” w tamtejszych językach z rodziny atapaskańskiej.

A w ramach osłuchiwania się z kanadyjskim angielskim i utrwalenia co niektórych z powyższych słówek, zostawiam Was z braćmi MacKenzie. Have a good day, eh!

 

2 thoughts on “Kanadyjski dla początkujących

  1. Świetny post!! Z przekleństwami są bardzo zbliżeni do Włochów – tam te związane z kościołem są tymi najgorszymi 🙂 hihihi nauczę się tego i zaskoczę mego lubego, gdy Mu się wymsknie 😉

    Like

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s