Posted in Ameryka Południowa, Boliwia, Po polsku

Mennica w Potosi

IMG_1190

Poza górą, która wznosi się nad miastem, mennica jest według mnie drugą najważniejszą atrakacją turystyczną w Potosi. To właśnie tutaj trafiało srebro wydobyte  z tutejszych kopalni, zanim wyruszyło w długą podróż do Hiszpanii i reszty świata. Pierwsza mennica w Potosi została wybudowana przy rynku w 1574 roku, z biegiem lat produkcja monet wzrosła do tego stopnia, że trzeba było wybudować nowy, znacznie większy budynek, który oddano do użytku w 1759. To właśnie w tym budynku znajduje się dzisiaj muzeum z pokaźną kolekcją monet, oraz inscenizacjami przedstawiającymi pracę w tym miejscu od czasów kolonialnego niewolnictwa, przez epokę maszyny parowej aż po wynalezienie elektryczności.

Nasza wycieczka zaczęła się w sali z monetami, które zostały wyprodukowane w Potosi na przestrzeni 400 lat. Wiele z nich było poprzecinanych na pół, ponieważ ich wartość zależała od ilości srebra a nie nominałuczęsto żeby podzielić ich wartość cięto je na mniejsze kawałki. Przewodnik opowiedział nam o wpływie jaki mennica w Potosi miała na ówczesną, światową ekonomię i o tym jak produkowany tuatj dolar hiszpański stał się pierwszą ogólnoświatową walutą. W czasach kiedy Stany Zjednoczone były bardzo młodym państwem, zaczęto drukować pierwsze papierowe dolary, które nie miały żadnej realnej wartości i nazywały się IOU czyli I owe you (jestem Ci winien). W tym samym czasie srebrne monety wybijane w Potosi były bardzo pożądane w Stanach Zjednoczonych. To z pieniędzy wybijanych w Potosi została ufundowana Bazylika Świętego Piotra w Rzymie oraz wzbogaciła się większość Europy a nawet Azja. Istnieje także hipoteza, że znak dzisiejszego dolara pochodzi od logo mennnicy w Potosi, które składało się z nałożonych na siebie leter PTSI (PoToSI), które zostały zredukowane do SI, czyli $.

P1200261

W kolejnym pomieszczeniu znajdowały się pokaźnych rozmiarów, drewniane maszyny, które były używane do prasowania metalu i wybijania krążków. Dzięki suchemu klimatowi maszyny te napędzane siłą mułów przetrwały 300 lat w bardzo dobrym stanie. W XXVII wieku zostały one przetransportowane z Europy  przez Atlantyk do Buenos Aires. Tam zostały zapakowane na muły, które w ciągu 14 miesięcy przeniosły konstrukcje przez kontynet południowoamerykański.

Kiedy zeszliśmy na dolny poziom, zobaczyliśmy miejsce gdzie muły były doczepione do maszyny oraz koleiny wyżłobione w brukowanej podłodze po której chodziły w kółko podczas 12-godzinnego dnia pracy. Początkowo mennica używała koni, okazało się jednak że konie nie są w stanie pracować na wysokości 4 tysięcy metrów, dlatego zastąpiono je mułami. Ale przy 12-godzinnym trybie pracy nawet muły nie wytrzymywały dłużej niż 4 miesiący. Już po wizycie w muzeum Jason dowiedział sie z Wikipedii, że w pewnym momencie 4 muły zostały zastąpione przez 20 niewolników. Pod koniec XIX wieku maszyna parowa wilkości małego busa i o mocy 10hp zastąpiła muły i niewolików, a niedługo potem została zastąpiona przez silnik elektryczny.

W późniejszej częsci naszej wycieczki zobaczyliśmy miejsce, gdzie znajdowały się urządzenia ręczne do wybijania logo w monetach. Każdy niewolnik musiał wybić 1000 monet dziennie. Nieco później Leonardo Da Vinci zaprojektował kuźniarkę, która cachowała się większą dokładnością, do jej obsługi potrzebne były 3 osoby. Maszyna ta była bardziej dokładna ale też często powodowała utratę palców u osoby, która pracowała przy wkładaniu monet do tego urządzenia. 

cc7

W następnym pomieszczeniu wytapiano baryłki srebra. Rudę mieszano z merkurym, żeby oddzielić je od innych doieszek i nieczystości.Następnie podgrzewano je do momentu aż osiągnęła stan cieczy i wlewano do prostokątnych form. Uważa się, że to pomieszczenie było najbardziej niebezpiecznym miejscem pracy w całej mennicy. Głównie ze względu na toksyczne gazy  wydzielane przez podgrzany merkury. Kiedy spojrzało się w górę, można było zobaczyć czarny, osmolony sufit.

IMG_1195

Produkcja monet w Potosi skończyła się w 1950 i od tamtej pory Boliwia eksportuje surową rudę, a budynek dawnej mennicy służy jako muzeum. Początkowo myśleliśmy, że ta wizyta w meniccy będzie dobrym sposobem na spędzeniem niedzielnego popołudnia, ale wyszliśmy z niej pod wielkim wrażeniem i nieco mądrzejsi w zakresie historii lokalnej i powszechnej.

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s