Posted in Ameryka Południowa, Argentyna, Po polsku

Północna Argentyna część 3 – Tilcara, Purmamarca, Humahuaca

IMG_0513

Z Cafayate pojechaliśmy do Salty. Kiedy nasz autobus dojechał na przedmieścia miasta, stwierdziliśmy że nie jesteśmy na to gotowi i że chcemy z powrotem do łona natury. Jednogłośnie postanowiliśmy wsiąść do następnego autobusu jadącego do małego miasteczka na północy, które na chybił trafił wyrbraliśmy z mapy.

Tym przypadkowym miasteczkiem była Tilcara. Nie mieliśmy zielonego pojęcia dokąd jedziemy i przeżyliśmy mały szok, kiedy zobaczyliśmy wąziutkie, brukowane uliczki między budynkami z kamienia. Krajobraz również się zmienił i wysiedliśmy na suchej pustyni ze wzgórzami pokrytymi kaktusami. Okazało się, że Tilcara jest dobrze znaną, turystyczną miejscowością z dobrze rozbudowaną infrastrukturą restauracji i hosteli.

IMG_0556

Pierwszego dnia pojechaliśmy do położonego kilkanaście kilometrów na południe miasteczka Purmamarca, które słynie z siedmiokolorowych wzgórz. Jak to bywa z naszym szczęściem, tego właśnie  dnia kręcono tam jakiś film i szlak pomiędzy wzgórzami był zamknięty. Weszliśmy na dwa punkty widokowe, z których roztaczał się imponujący widok na wzgórza. Były one dosyć zatłoczone przez turystów, którzy nie mogli korzystać z reszty szlaku.

W sąsiedztwie Tilcary znajduje się Pucara, ruiny wioski sprzed czasów Inków. Przyjmuje się że osada ta została wybudowana w XII wieku przez plemię Omaguaca. Większość osady to kamienna zabudowa mieszkalna dla jej 2 tysięcy mieszkańców. Poza tym znajdują się tam zagrody dla zwierząt, budynki ceremonialne, cmentarz oraz kilka budynków w stylu Inków, którzy podbili Pucarę w XV wieku. Archeolodzy odkryli Pucarę na początku XX wieku. Postanowili oni odbudować jej fragmenty, dzięki czemu odwiedzający mają wyobrażenie tego jak wyglądało to miejsce kilka wieków temu. Charakter temu miejscu nadaje fakt, że większość ruin zostawiono w stanie nienaruszonym w postaci stert kamieni, tak jak je odkryto na początku XX wieku. Na samym szczycie wzgórza nad Pucarą góruje rzeź ba w kształcie piramidy, która została zbudowana w hołdzie dwóm głównym archeologom, którzy przywrócili Pucarę do drugiego życia.

Słońce na pustyni potrafi być bardzo intensywne, dlatego naszego ostatniego dnia w Tilcarze, wstaliśmy wcześnie rano, żeby pójść cztery kilometry w góry i zobaczyć wodospad oraz małą zaporę wodną. Kiedy szliśmy szlakiem, po drugiej stronie wąwozu na krawędzi drugiej góry, szły obładowane osiołki, po drodze, która mogła być wybudowana przez samych Inków kilka wieków temu.

Humahuca jest znana z góry o szesnastu kolorach. Dopiero po tym jak dojechaliśmy na miejsce dowiedzieliśmy się, że jedynym sposobem, żeby zobaczyć tę główną atrakcję jest wykupienie wycieczki za 250 argentyńskich peso, czyli około 75 złotych. Podarowaliśmy więc sobie szesnaście kolorów, zamiast tego obeszliśmy centrum  tego niewielkiego miasteczka. Jedna dziewczyna z pola namiotowego powiedziała nam, że pięć minut drogi o nas znajduje się biała skała, którą warto zobaczyć. Wspomniała też, że stamtąd możemy wspiąć się na górę, przejść kawałek drogi i zobaczyć szesnastokolorowe wzgórze z daleka. Stwierdziliśmy, że to dla nas lepsza opcja niż zorganizowana wycieczka. Oczywiście dwa psy poszły za nami. Na początku  się ucieszyliśmy, bo nie mogliśmy znaleźć szlaku na górę i jeden z psów pokazał nam drogę. Na szczycie natkneliśmy się na stado kóz pilnowanych przez kilka psów. Jeden z “naszych” psów zaczął do nich podbiegać, co nie spodobało się tamtym psom. Jeden z nich zaczął poganiać kozy, inne z kolei odganiały “nasze” psy i podbiegały do nas. Jednemu z nich piana toczyła się z ust. Nie chcieliśmy ryzykować i zeszliśmy z powrotem na dół.

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s