Posted in Ameryka Południowa, Argentyna, Po polsku

Północna Argentyna część 2 – Cafayate i Quebrada de las Conchas

IMG_0448

Po naszej wizycie w Tafi del Valle pojechaliśmy do Cafayate, małego miasteczka z miłym klimatem, otoczonego przez piękne, wielokolorowe góry. Cafayate słynie także z produkcji jednych z najlepszych win w kraju.

Przez centrum miasta biegnie szlak win, na którym większość winiarni oferuje darmowe wycieczki. Jednego popołudnia wybraliśmy się na spacer po okolicznych winiarniach. Niestety okazało się, że właśnie trwa sezon produkcji wina i z tego powodu wycieczki po winiarniach były niemożliwe, zostały nam więc tylko degustacje. Najpopularniejszym i najbardziej charakterystycznym dla tego regionu winem jest białe Torrontes, którego mieliśmy okazję spróbować  w każdej winiarni, którą odwiedziliśmy. Pierwszego wieczoru, żeby zaspokoić pragienie, “przypadkowo” kupiliśmy tanie wino w kartonkiku  za 3 złote. Pracownik hostelu, w którym się zatrzymaliśmy, zaczął nas błagać żebyśmy tego nie pili. Dla pewności przyniósł on nam pół butelki prawdziwego, białego wina z lokalnej winiarni. Następnego dnia posłuchaliśmy jego rady i kupiliśmy butelkę wina, którego próbowaliśmy podczas jednej z degustacji.

Punktem kulminacyjnym naszego pobytu w Cafayate była wycieczka do Quebrady de las Conchas. Małym busem pojechaliśmy oglądać niesamowite kolory okolicznych gór. Pejzaż był pełen niebieskiego od kobaltu, żółtego od siarki, czerwonego od żelaza i miedzi oraz zielonego od pierwiastka, którego nie pamiętamy. Zarówno wiatr jak i kiedyś płynąca tędy woda ukształtowały tę niezwykłe formy terenu, momentami wyglądające jak z innej planety. Pod koniec naszej wycieczki pojechaliśmy do dwóch kanionów. Pierwszy nazywał się Amfiteatr, swoją nazwę zawdzięczał niesamowitym właściwością akustycznym. Kiedy weszliśmy do środka ktoś akurat grał na gitarze i flecie, a dźwięk roznosił się uroczyście. Położyliśmy się na plecach słuchając muzyki i patrząc na niebo poprzez wysokie i pofałdowane ściany kanionu. Drugi kanion nosił nazwę Gorganta del Diablo. Krótko przed tym kiedy zrobiło się ciemno,  po stromych i śliskich kamieniach wspieliśmy się prosto do paszczy samego diabła. To miejsce z kolei posiadało właściwości echo-twórcze, które wypróbowaliśmy głośno krzycząc z dziesięcioma innymi osobami. Według indiańskich wierzeń, Gorganta del Diablo była bramą piekła, a Amfiteatr bramą niebios.Oba miejsca maiły ważne znaczenie dla lokalnych kultur i były miejscami ceremonii.

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s