Posted in Europa, Kanada, Po polsku

Dwie drogi…

Dwie drogi...

Jesteśmy osobami, które uwielbiają podróżować, ale nie znoszą tłumów. Oczywiście jeżeli jakieś miejsce jest niezwykle atrakcyjne i niegodne odpuszczenia, zdarza nam się lądować w środku chmary ludzi. Z własnego doświadczenie wiemy, że nie ważne jak zatłoczone jest dane miejsce, gdzieś tam musi być ścieżka, która odbija od głównej trasy. Tego rodzaju drogi wymagają więcej trudu niż starannie przystosowane alejki ze schodami i poręczami, ale wysiłek ten się opłaca. Na tych bocznych dróżkach jest dużo mniej ludzi, zazwyczaj są to tylko miejscowi, a tym samym nie ma tam barierek i zakazów, odgradzających człowieka od otaczającej natury.

Rok temu spędziliśmy weekend w Jasper i pomimo tego że był to czas poza sezonem, odczuwaliśmy potrzebę zejścia z ubitej ścieżki. Kiedy poszliśmy do Maligne Canion, główny szlak na którym rozpoczęliśmy naszą wędrówkę był naprawdę uroczy, ale kiedy wspięliśmy się na nieoznaczony szlak ponad nim, wydeptany stopami miejscowych, poczuliśmy się wolni i  byliśmy w stanie w pełni doświadczyć Jasper i tego co ma ono do zaoferowania.
Tego dnia myśleliśmy, że mieliśmy niesamowite szczęście, że nie natknęliśmy się na nikogo na naszej drodze. Następnego dnia spróbowaliśmy tej samej sztuczki na innej trasie. Po drodze spotkaliśmy miejscowego, który był bardzo zdziwiony widząc nas na szlaku który zajmuje więcej niż 20 minut. Nawet w takim miejscu jak Jasper, do którego ludzie przyjeżdżają dla jego pięknych widoków i rekreacji na świeżym powietrzu, większość ogranicza się do kilku najbardziej popularnych i zatłoczonych ścieżek, pomimo tego że w okolicy jest ich naprawdę wiele i są one dobrze zaznaczone na mapie. Od tamtej pory zdecydowaliśmy, że podczas naszych podróży będziemy szukać niedocenionych przez innych perełek.
Kiedy byliśmy we Fussen w Niemczech, odwiedziliśmy zamek Neuschwanstein. Drogi i chodniki były napakowane turystami. W jednej z ulotek było napisane, że rocznie ponad półtora miliona turystów odwiedza to miejsce. Do zamku przepchaliśmy się przez tłum a potem drogą pod górę dotarliśmy do mostu z którego roztaczał się piękny widok na zamek.

Trudno jednak cieszyć się widokiem, kiedy w tym samym czasie musisz walczyć o skrawek miejsca, na którym stoisz. Jeżeli most ten posiadał maksymalną nośność, to z pewnością liczba osób na nim znacznie ją przekraczała.

Z kolei po drugiej stronie mostu, gdzie przechodzili tylko nieliczni śmiałkowie, ścieżka prowadziła dalej pod górę, na wzniesienia które znajdowały się za zamkiem. Po przejściu niecałych 5 minut, ujrzeliśmy spektakularny widok na zamek i jego okolice, dodatkowym bonusem było to, że dookoła nas nie było prawie nikogo. Poszliśmy dalej, tym razem pod bardzo strome zbocze i to co zobaczyliśmy stamtąd zapierało dech w piersiach. Zaskakujące, że spośród 1,5 miliona osób stojących na moście, tak niewielu decyduje się na przejście na jego drugą stronę… ich strata.
Niedaleko “naszego” punktu widokowego, zaczynała się ścieżka, która prowadziła przez góry do kolejki linowej. W ostatniej chwili podjęliśmy decyzję, że zostajemy w Fussen na noc i przejdziemy tę trasę następnego dnia rano, pomimo tego że wszystkie nasze rzeczy zostały w hostelu w Monachium. Wędrówka zajęła nam 3,5 godziny. Od początku do końca trasy spotkaliśmy tylko dwie starsze niemieckie panie w bardzo dobrej formie, które wchodziły na górę od drugiej strony. Na szczycie wymieszaliśmy się w tłum turystów, którzy wjechali tam kolejką linową, ale jestem przekonany że po fizycznym wysiłku nasze widoki bardziej zapierały dech w piersiach, a nasze piwo smakowało o niebo lepiej.
Dwie drogi: poszedłem tą mniej uczęszczaną – Reszta, wzięła się z tego że to ją wybrałem…
(Fragment wiersza Roberta Frosta, The Road Not Taken, wersja polska weług przekładu Stanisława Barańczaka.)

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s