Posted in Kanada, Po polsku, Terytoria Północno-Zachodnie

Rok w Yellowknife


            No i nastała wielkopomna chwila:  15 marca 2013. Dokładnie rok temu przyjechałam na daleką północ Kandy do Yellowknife.  Kolejna pozycja do odhaczenia z mojej bucket list : spędziłam cały rok powyżej równoleżnika 60 stopni. Nie zawsze było to miłe i przyjemne, ale nie mam zamiaru narzekać i użalać się nad sobą, bo najwidoczniej lubię wystawiać na próby mój organizm i dobre samopoczucie za możliwość „odhaczenia” i powiedzenia: zrobiłam to!

 W ciągu tego roku doświadczyłam:

  • białych nocy i przykrótkich zimowych dni, kiedy słońce ledwo wzeszło już zaczynało zachodzić.
  • Po raz pierwszy chodziłam skrótem przez kompletnie zamarznięte jezioro, ba jeździłam samochodem po skutym lodem Wielkim Jeziorze Niewolniczym ( Great Slave Lake) i tańczyłam na nim podczas imprez w Snow Castle.
  • – 40 stopniowych temperatur i nauczyłam się, że w takim mrozie nie należy dotykać metalu.  To parzy!!!
  • No i przede wszystkim miałam okazję podziwiać zorzę polarną.
To tylko niektóre z kolejnych pozycji odhaczonych z mojej bucket list podczas mojego roku na północy.  O innych mam zamiar pisać w miarę rozwoju tego bloga, jak również o Yellowknife i jego specyfice (bo to miejsce jest tego godne) oraz przygotowaniach do kolejnego etapu, czyli  kilkumiesięcznej podróży o Ameryki Centralnej!

Have any questions or comments?

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s